Joanna Łępicka

Tłumacz przysięgły języka angielskiego Kraków

Tłumacze a dyplomacja, czyli Jimmy Carter i jego ogromna miłość do Polaków

Tłumacze a dyplomacja, czyli Jimmy Carter i jego ogromna miłość do Polaków

Rola tłumacza w stosunkach dyplomatycznych między poszczególnymi krajami jest nie do przecenienia. Źle przełożone zdanie/wyrażenie może w najlepszym wypadku być obiektem niewybrednych żartów, a w najgorszym – przyczynić się do znacznego pogorszenia relacji międzynarodowych.

Gdy przyjrzymy się historii największych wpadek tłumaczeniowych z tej kategorii, okazuje się, że jedna z najbardziej poważnych ma związek z naszym krajem. Wydarzyła się ona podczas pierwszej zagranicznej podróży prezydenta Stanów Zjednoczonych, Jimmy’ego Cartera, który przyjechał do Polski w 1977 r.

W swoim oficjalnym przemówieniu podczas powitania na lotnisku prezydent powiedział: „I left the United States this morning”, co jego tłumacz, Steven Seymour, który nie grzeszył doskonałą znajomością języka polskiego, przełożył jako: „porzuciłem Stany Zjednoczone na zawsze”.[1] Zdanie „I have come to learn your opinions and understand your desires for the future” przetłumaczono następująco: „Przybyłem tutaj, ponieważ Was pożądam”.[2] Na tym nie skończyły się wpadki tłumacza, który nawet tak proste zdanie jak: „I am happy to be in Poland” potrafił zamienić na wyrażenie zadowolenia prezydenta z możliwości obłapiania Polski.[3]

Ta spektakularna, choć niezbyt szkodliwa wpadka dyplomatyczna, zajęła 9. miejsce wśród 10 najbardziej żenujących momentów w historii dyplomacji według tygodnika Time.[4] Natomiast portal BBC zaliczył ją niedawno do jednej z największych wpadek tłumaczeniowych, o których więcej można przeczytać tutaj:

http://www.bbc.com/culture/story/20150202-the-greatest-mistranslations-ever

 

[1] Prawidłowe tłumaczenie: „Dziś rano wyleciałem ze Stanów Zjednoczonych”.

[2] Prawidłowe tłumaczenie: „Przyjechałem tutaj, żeby poznać Wasze opinie i zrozumieć Wasze pragnienia dotyczące przyszłości”.

[3] Niestety nie udało mi się dotrzeć do polskiego oryginału, opieram się więc na angielskiej wersji polskiego tłumaczenia, które brzmi: „I am happy to grasp at Poland’s private parts”.

[4] http://content.time.com/time/specials/packages/article/0,28804,1880208_1880218_1880227,00.html

Comment( 2 )

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. aria-required='true'

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>